5 sierpnia 2014

pół sekundy





Te krótkie, wyrywkowe momenty. 
Pomiędzy łzami dziecka wsiąkającymi w mój nowy sweter a kulką loda, która właśnie wypadła. 
Pomiędzy nerwowym ponaglaniem i szybkim gryzem gofra. 
Pomiędzy racją i jej brakiem. 
W momencie gdy jednej znikają łzy, druga pocieszona, trzeciej wytłumaczyłam...


...JA i ON. 

I pół naszej sekundy. 
I szczęście moje odbijające się w jego wielkich, niebieskich oczach. 
I zapach perfum na śnieżnobiałej koszulce, w którą na ten krótki moment wtulam nos. 
Pół sekundy. Uścisk dłoni. Przypomnienie - jesteś tu. Zawsze tu jesteś. Obok.

I zaraz płacz. Młyn. Pretensje. Wrzask. 
Z silnej ręki wypada drobna dłoń. Ja trzymam wiaderko i 5 łopatek. On loda który cieknie, misia i coca colę z wystającą słomką. 
Clara siada mi na kolanach na środku ruchliwego deptaka. 
Tłumaczę jej. Nowy sweter coraz bardziej mokry. Tulę ją z tęczą łopatek w rękach. 
On znika gdzieś w tłumie. 
Zaczyna kropić deszcz.

Nasze miliardy połówek sekund. 
Zdarzają się. Ale strasznie łatwo byłoby je przegapić w tym młynie codzienności. 
W pośpiechu. W kolejce po gofra. Siekając szczypiorek. Odbierając telefon.
W pięćdziesięciu buziakach, które należą się dzieciom. 
Niezmiernie łatwo byłoby nie nadać im znaczenia. 


Nie gonię tych chwil. Nie zabiegam o nie z uporem.
Po prostu gdy się zdarzają, zachłannie chłonę. 
I przez te pół sekundy, nie liczy się wtedy nic. 

























iwona wisniewska

66 komentarzy:

  1. Wzruszylas mnie dzisiaj.... Czasami bez tej połówki sekundy trudno byłoby przeżyć razem życie ...
    Zdjęcie z okularami super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chciałam ująć gdzieś w tekście właśnie to że bez tej pół sekundy nie umiałabym... ale jakoś mi się nie wkomponowywało.. ty ujęłaś to pięknie :)

      Usuń
  2. Jak ważne są te chwile, jak ważna jest ta połowa sekundy w świecie pędzącym, pełnym chwil ulatujących.

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak pięknie o miłości nie napisał chyba nikt! Iwonka-te pół sekundy warte więcej niż największe skarby.. bo upewniają, rozpalają ogień na nowo i na nowo.. na każde pół sekundy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale mnie zaskoczyłaś tym postem ! I że komputer masz ze sobą ;)
    Ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napisałam go wczoraj! i zdjęcia zgrałam wczoraj ale późno wróciliśmy i nie chciało mi się publikować. A dziś M. pojechał do Phili a my wcześniej z plaży wróciliśmy i jest post :))

      Usuń
  5. Wartosciowe ze potrafisz te pol sekundy uchwycic i je celebrowac;)Zyczę jak najwiecej takich sekund dla Was ..chwilo trwaj.Odpoczywajcie;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Te chwile tak łatwo przegapić ...a to one nadają życiu sens. lubię kiedy mi o tym przypominasz ;-)
    warto je chłonąć ...
    Zdjęcie z okularami cudne!
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  7. I już wiem...... wiem, co najważniejsze - najważniejsze, to być razem. Na końcu świata, ale z tym, którego się kocha. Bawcie się dobrze. Życzę jak najwięcej tych "zdarzających się" sekund :). Wiesława.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! w życiu różnie bywa i czasem razem być nie można... ja nie wiem czy bym mogła czy nie. na szczęście nie muszę się nad zastanawiać..

      Usuń
  8. Ważne, żeby dostrzegać te "półsekundówki" i życzę ich jak najwięcej :)
    Dzięki, że mi o nich przypomniałaś...

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie napisałas...jak zawsze:-) Pielegnujcie te ulamki sekund i trwajcie. Zycze Ci tego z calego serca. Ja swoje stracilam bezpowrotnie i tak cholernie za nimi tesknie...
    Monika
    p.s. super zdjecie z okularami! piekny babiniec ma ten Twoj mąż:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mąż to szczęściarz ;) ale i my szczęściary!!

      Usuń
    2. mój mąż ma taki sam babiniec , podpisuję się pod Pani słowami,pozdrawiam.Anna (Łomża)

      Usuń
  10. Pięknie napisane Iwono, jak zwykle z resztą. Jesteś stworzona do pisania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty do prawienia komplementów ;)) ale dziękuję bardzo! :)

      Usuń
  11. w punkt trafiłaś, idealnie, można rzec w dychę. Myślę o tej naszej połowie sekundy, teraz bardzo intensywnie bo właśnie jutro dziesięć lat po ślubie. Żadnych posumowań żadnych obchodów, fet, jak zawsze, zawsze ulga że kolejny rok razem i że przeleciał, a przecież tak doskonale pamiętam szelest sukni, płacz u fryzjerki że oni na '' tłuczeniu tak popili'' jak teraz świadek i tata będą wyglądali. A widzę doskonale jak przez płot skacze i ten podziw nadludzki że oto ja taka księżniczkowata, i do kościoła mimo chmur powieziona w koszu motocykla bo takie było jego marzenie a w tym kościele od wiatru ta fryzura misternie we łzach mych robiona potargana. I cenie te pól sekundy i cenie te drogi przemierzone, te chleby rozkrajane, te dążenia, te trudy, te oczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marlena a teraz - kopiuj-wklej i masz gotowy post na blog :):) Pięknie to napisałaś :)

      Usuń
  12. Potrzeba wiele zachodu, trudu, chęci poznania i cierpliwości, by spoza góry codziennych brudów dostrzec urodę ludzkiej miłości..... Wiesława.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przepięknie to ujęłaś, jak zawsze z resztą! :)

      Usuń
  13. kocham Twoje opowieści! .po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ułłłłaaa, jakaż Ty jesteś nieziemsko zakochana!
    Te ułamki, ćwiartki,połówki ,półpołówki i Bóg wie jakie jeszcze setne tych Waszych sekund- dech mi zaparły!
    Taka miłość...rzadko się zdarza!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi dech zaparł Twój komentarz.. że taka miłość rzadko się zdarza. Bo wiesz ja o tym wiem. Ja wiem że oboje się jakoś tak cudownie w naszych dobrych i gorszych chwilach rozumiemy. I ja wiem że to może i rzadko się zdarza.. pewnie tak. Ale jeszcze rzadziej zdarza się taka chęć w ludziach by naprawiać. I wiem że to brzmi narcystycznie. Ale to prawda :) My oboje ciężko pracujemy na nasze szczęście :) i tyle :) Dziękuję Ci za te parę pięknych słów :)

      Usuń
    2. Bo dziś to takie czasy ,że zamiast naprawiać lepiej zamienić, ja też mam taką miłość , choć nie raz nie jest łatwo i życie codzienne daje popalić to naprawiamy to co się popsuje,a nie rezygnujemy...i to też jest cudowne.Anna

      Usuń
  15. Poryczalam sie az...

    Abby*

    OdpowiedzUsuń
  16. Przeczytałam Twój wpis trzy razy i za każdym razem zastanowiłam sie " Cholera ale ona ma smykałkę do pisania, jest niesamowita" Iwonko kocham Ciebie i Twoje Posty!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ada bardzo Ci dziękuję!! Nie wiem co jeszcze mogę dodać :):)

      Usuń
  17. Wspaniale ujęłaś to co najważniejsze czyli rodzina, najbliżsi... czas się zatrzymuje czytając twoje posty :) wypoczywajcie

    OdpowiedzUsuń
  18. Iwonko pięknie to napisałaś. Te pół sekundy łączy, przypomina, te pół sekundy jest jak zielony skwerek w centrum wielkiego miasta, wycisza i przywraca równowagę.
    Uściski przesyłam..... a zdjęcia jak zawsze piękne, uwielbiam oglądać tę twoją bajeczną rodzinę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iza! Pięknie określiłaś to .. ten skrawek.. ta równowaga.. dokładnie tak :)
      Uściski dla całej waszej czwórki :)

      Usuń
    2. piątki już ;)
      dziękuję :)

      Usuń
    3. hahah boże kochany! piątki!! chyba o mężu zapomniałam ;)

      Usuń
  19. Bo takie chwile trzeba pielęgnować. Podobno znawcy tematu zalecają, żeby chociaż raz dziennie przez piętnaście minut porozmawiać tylko ze sobą, pobyć, poczuć. :)
    Też uważam, że to najważniejsze, to trzyma, spaja i daje siłę do dalszych milionów chwil na te łopatki, lody, płacze i obiady...
    pozdrawiam Cię serdecznie Iwonko :)

    OdpowiedzUsuń
  20. trzeba łapać, koniecznie! W takich chwilach nasza 4,5 letnia Hania woła z pretensją: A mnie to nie przytulicie? Choć oczywiście przytulana jest non stop:)
    Pozdrowienia,
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas też najmłodsza Clara biegnie i od razu chce buziaka :) ale to normalne przecież :)

      Usuń
  21. :) no właśnie. Bardzo łatwo zapomnieć, nie mieć siły albo ochoty, czasu... u mnie tak się dzieje i nie wiem czy da się te półsekundy wszystkie nadrobić...
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze się da! nie ważne kiedy człowiek zaczyna się o coś starać. ważne że podjął decyzję by się starać :):)

      Usuń
  22. chciałabym te pół sekundy mieć i u nas...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W życiu bywa różnie... ale ja jestem zwolennikiem myśli, że nigdy na nic w życiu za późno.. w każdym słowa znaczeniu.

      Usuń
  23. Jak Ty to pięknie napisałaś! Rozpływam się w każdym słowie. Uwielbiam. Uściski wielkie!:))

    OdpowiedzUsuń
  24. Przeczytalam blog od deski do deski, pieknie opisane codzienne zycie szczesliwej rodzinki. Piekne zdjecia ktore mowia same za siebie - widac w nich radosc , zadowolenie z zycia , z kazdego mometu ktory spedzacie razem ,satysfakcje z tego co osiagneliscie . Uwielbiam Twoje podejscie do zycia i dlatego bede zagladala do Ciebie ;)
    Pozdrawiam mocno
    Justyna z Rzymu

    OdpowiedzUsuń
  25. a ja znów ryczę..nie uświadamiałam sobie aż do dziś jak wiele nam dają te momenty.. jak ważne są te sekundy pomiędzy moim powrotem z uczelni a Jego wyjściem do pracy..
    "Nie gonię tych chwil. Nie zabiegam o nie z uporem.
    Po prostu gdy się zdarzają, zachłannie chłonę.
    I przez te pół sekundy, nie liczy się wtedy nic."
    Piękne słowa! dziękuje..
    KasiaS

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasia :) te nieuświadomione momenty stają się bardziej świadome jak przychodzą na świat dzieci ;) w gwarze i zamieszaniu i braku rąk raptem dostajesz buziaka który po prostu jest zauważalny :):)

      Usuń
  26. Boskie zdjęcia..i uwielbiam te momenty, chwile radości, beztroski uchwycone, zapamiętane.. Czasami mijają zbyt szybko, ale dlatego warto się nimi cieszyć..

    OdpowiedzUsuń
  27. Piękne to co napisałaś, zresztą jak zwykle z sercem. Zdjęcia śliczne, a dziewczynki <3

    OdpowiedzUsuń
  28. Fajny blog :) Zapraszam do mnie:
    http://domek12.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Ot cała wielka miłość jak pięknie opisałaś każdy pocałunek każde spojrzenie w oczy wszystko co sprawia ze wiem i on wie choć brak nam czasu zawsze brak czasu Jednak wiem bo mam te pół sekundy Jak zawsze w sedno i tak pięknie aż dam Mu też przeczytać bo sama nie potrafię tak pięknie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)