16 kwietnia 2014

na resztę musieli zapracować sami.



Tydzień temu byłam u dentysty. W poczekalni czekał mój mąż. O mąż? Troje dzieci? o 14 lat razem? No mało kto w dzisiejszych czasach osiąga taki wyniki. 
Ładna z was para. A dzieci ile mają lat? O to tak młodo Pani wygląda. Niesamowite. Myślałam że jest Pani o 10 lat młodsza. Ale taki mąż przystojny to i kobieta się musi postarać. 
Gratuluję, gratuluję. Teraz trochę zaboli. Proszę przygryźć i potrzymać 5 minut. I już wypuszczamy Panią do męża. I jeszcze raz największe gratulacje. I nie jeść co najmniej godzinę. 


Mężu wiesz, że 14 lat to nie byle co? Wiesz, że mało kto osiąga taki wynik? Wiesz, że jesteś przystojny a ja jestem ładna bo muszę, skoro Ty taki przystojny. 

U dentysty potrafi być zabawnie. Ale jak się tak zastanowię...

14 lat razem. 14 lat ciężkiej pracy nad sobą. Kompromisów. Miłości. Życia. Kryzysów. I dróg do siebie coraz to łatwiejszych.
I piękne z tego dzieci. 
I szczęśliwa z tego rodzina. 

14 rocznic. Niezliczona ilość urodzin, wakacji, poniedziałków, pierwszych dni w szkole. Ostatnich. 
Wspólne podróże daleko daleko.
Dwa miejsca w kinie obok siebie i popcorn który on soli a ja nie.

I rodzice. Więcej rodziców dla każdego.
Więcej skarpet do prania i talerzy do zbierania ze stołu. 
Więcej śrubek w garażu i więcej problemów codziennych. I mniej ciepłej wody na ciepły prysznic, bo jak wejdę piąta z kolei to czasem już nie starczy.

14 lat razem, to zatarta granica pomiędzy tym co jego a co moje. Wszystko stało się nasze. I czy mi to przeszkadza? Zupełnie nie. Czy moja feministyczna strona czuje się urażona? Nie. 
Czy chciałabym więcej przestrzeni? Swojego odrębnego kąta w banku, swojego pokoju do czytania książek, swojej podróży daleko daleko bez niego. Nie, nie chciałabym. 

Chciałabym by nic się nie zmieniło za kolejne 14 lat. 

Może z wyjątkiem tego, że dzieciom zamiast pleść warkocze będę pleść swoje mądrości odnośnie narzeczonych.
I może będę mieć więcej przestrzeni w kuchni przy stole. 
I będę dzień zaczynać w spokoju.
I częściej będę chodzić do fryzjera. I rzadziej patrzeć w lustro. 

Ale żeby nic się między nami nie zmieniło, poza drobiazgami. Tego bym chciała. 

I ja to gdzieś głęboko wiem, że tak właśnie będzie. 
Gdy patrzę na niego jak już śpi, ja to wiem. I gdy zapala mi lampkę wieczorem żebym nie potknęła się w drodze do łóżka. 
I gdy kupuje naszemu pięcioletniemu dziecku lek dla dzieci od dwunastego roku życia.
I gdy z makaronu układa mi rano napis kocham cię. 
I gdy podcina drzewo w ogródku i robi ławkę klnąc przy tym niemiłosiernie. 
I wtedy gdy krzyczę na głos, że nie chcę go widzieć, najlepiej już nigdy.
I gdy widzę mieszankę naszych emocji w postaci naszych córek. Nos taty, oczy mamy, okropnie duży palec u nogi mamy, i usta w kształcie serca taty. I te charakterki... każdy mówi, że to nie po nim. 

Rodzina. 
To prawda, że nie każdemu udaje się w dzisiejszych czasach. Że wielu z nas nie miało tyle szczęścia, by znaleźć kogoś, komu będzie chciało się pracować nad życiem. 
Bo 14 lat razem to praca każdego dnia.

Bo to nie przecudowny mąż i mądra, wrażliwa żona. To zwykli ludzie z wadami i zaletami.
Najzwyklejsi. 

Którym, jedyne co było podane na tacy, to codzienność.



















































iwona wisniewska


85 komentarzy:

  1. I tego wam życzę byście się nie zmieniali, za te kolejne 14 i za kolejne, bo to co zewnętrzne ulotne jest, ale serc wam nikt nie podmieni. Uściski :)


    P.S. zdjęcia codzienności przepiękne a ja teraz nie spocznę do puki nie znajdę sobie takiego szklanego baniaczka i tych słoikokubków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iza ja ten dzban czy też baniaczek ;) kupiłam w sklepie takim jakby hurtowym ale masa tego jest w sklepach takich wyprzedażowych, u nas jest to np. Marshals, Home Goods, TJ Max. Jestem pewna że coś dostaniesz :) pochwal się oczywiście ;)

      Usuń
  2. Piekna macie altanke i piekni jestescie w tej Waszej codziennosci. Buzka dla najmlodszej. Rozbraja mnie za kazdym razem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie też rozbraja :):) dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  3. Witaj!
    Codzienność Wasza i Wy wszyscy jesteście u r o c z y tak samo , jak te magnolie na ostatniej fotce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a właściwie jak wszystko, co Was otacza i czym sami się otaczacie ;)

      Usuń
    2. dziękuję! :):) Poznałaś magnolie?? :) uwielbiam je!

      Usuń
    3. No jak mogłabym nie poznać magnolii ? ;)
      Uwielbiam je!
      Z moich dwóch sztuk ostała się po zeszłorocznej zimie tylko jedniuteńka , buuu :(
      Ale za to przeuroczo kwitnąć zaczęły moje migdałki z landrynkowo-różowymi kwiatuszkami,
      zatem mam czym oczy nacieszyć ;)
      Pozdrawiam wiosennie i przedświątecznie rzecz jasna ;)

      Usuń
  4. Cudnie ujęłaś tą codzienność.....oby takich"zwyczajnych" chwil, dni jak najwięcej Iwonko....

    OdpowiedzUsuń
  5. Twój dom jest piękny, uwielbiam oglądać Twoje zdjęcia...

    A co do tych 14 lat, to ja dopiero uczę się życia we dwoje, a w sumie to we troje... Czasem jest ciężko, czasem mam ochotę zamknąć drzwi z drugiej strony, ale przecież Go kocham i warto walczyć o to żeby i u nas było to dłużej niż te 2 lata, które za nami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja kciuki mocno trzymam :) za całą trójkę :)

      Usuń
  6. Dokladnie, trzeba pracowac i nakrzyczec na siebie i sie pogodzic i ta kawe razem wypic juz tysieczna :) Pieknie napisane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :) a kaw to już chyba kilka tysięcy ;)) pozdrawiam!

      Usuń
  7. Tak pięknie napisane... Prosto z serca i zarówno tak pięknie...

    http://coffeewineinspirations.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Boszsz..., Mała..., jak Ty tak piszesz o Twojej Codzienności (bo przecież nie codzienności...), to aż serce przenika.

    To ja Ci niosę w prezencie słów kilka, bo jak Cie przeczytałam, to tą piosenką pomyślałam... :

    https://www.youtube.com/watch?v=jSKssu7YQO0

    Buziaki Iwonka na tę 14-stkę! I najlepszych kolejnych 14 i takich myśli i słów Twoich:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewelinka za piosenkę!! :) Nigdy jej nie słyszałam!!!! jak śliwka bez pestki... tak dokładnie tak :)

      Usuń
  9. Dziekuj za ten post, z reszta za wszystkie poprzednie tez. ukazal sie w momencie, gdy dobitnie odczulismy, co znaczy byc razem i razem nad soba pracowac. Fajnie, ze gdzies ktos czuje podobnie :)
    Poza tym zdjecia fantaastyczne, bo rodzina wspaniala. Kiedys psycholog powiedzial nam ze mamy fantastyczne dzieci bo takie tworzymy im wzorce i warunki. chyba cos w tym jest ....
    p.s. dystrybutor na lemomiade fantastyczny ;) Pozdrawiam Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wyczuwam ogromy pozytywizm płynący z Twojego komentarza :) Pozdrawiam was i dziękuję też za miłe słowa :)

      Usuń
  10. Witaj Iwono, gratuluję, ja za rok skończę 30 lat i będę obchodziła z mężem 15 rocznicę razem (w małżeństwie trochę krócej), więc stuknie nam połowa naszego życia razem, później z każdym rokiem będziemy już dłużej ze sobą niż bez siebie :) Iwony tak mają ;)

    pozdrawiam
    iwona

    OdpowiedzUsuń
  11. .... jak pięknie napisane, aż mi się oczy trochę zamoczyły... na następnych ileś tam 14-tek tego najpiękniejszego... szarej codzienności
    pozdrawiam
    sylwia z romki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Poczułam się wyjątkowo dzięki Tobie...a raczej dzięki Twojej dentystce ;) - bo skoro rodzina to taki wyjątek w tych czasach to doceniac mocno trzeba codziennie...choc ja doceniam sama, codziennie aż do bólu.. i bez przypominania.... U nas jeden rok stażu więcej i jedna córa mniej ;) Ale poza tym wszystko co napisałaś się zgadza - nawet akurat ta ławka ostatnio - taka dla mnie, wymarzona..
    Zaglądam tu od niedawna i rozkoszuję się Twoimi wpisami, bo ta codziennośc w domu z ogrodem, z mężem, z córkami, z wlasną firmą (kolejną już bo nie wszystkie wybory są przecież najwłaściwsze), z rozgardiaszem, z radościami i smutkami...jest mi taka bliska..tylko mniej czasu niż dawniej mam na zatrzymywanie tych chwil, na oddech....ale każde odwiedziny u Ciebie zatrzymują też mój świat na chwilę, skłaniają do refleksji, potrafisz tak pięknie i tak blisko memu sercu opisywac codziennośc! Pozdrawiam serdecznie Ciebie i calą Twoją rodzinkę! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo Ci dziękuję za przemiłe słowa :)) i aż niesamowite są te zbiegi okoliczności, kto wie może i trzecia córka się pojawi ;)
      Pozdrawiam was serdecznie!

      Usuń
  13. Wiesz, dzieki Tobie staje i zastanawiam sie nad tym co mam, a mam tak duzo, meza ktorego kocham i ktory kocha mnie pomimo wszystko, syna ktory jest kopia meza mojego, a charakter to na pewno po mamie, rodzine, ktora pomimo tego, ze tak daleko to zawsze tak blisko, przyjaciol, ktorzy sa jak anioly storze, szczeniaka bez ktorego nasze zycie moze spokojniesze bylo, ale jak nudne. Pieniadze, to nie wszystko mowia, a ja ich moze wiele nie mam, a jak mam wiele...Gratuluje Ci Twojego szczecia, milosci i dobroci...

    I jest jeszcze jedna rzecz za ktora Cie bardzo cenie, za brak sponsoringu, za prowadzenia bloga tak po prostu, ciut dla siebie, ciut dla nas - czytelnikow, ciut dla dzieci - na pamiatke, ciut dla zaspokojenia wlasnej potrzeby tworzenia. Tak malo jest takich blogow jak Twoj, czystych, nie pisanych na potrzebe wspolpracy, na chec otrzymywania darmowych prezenow ktore potem tak dzielnie prezentuja. Dokonuje selekcji, odlajkowuje, a Ty jestes moim nr 1...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emilka dziękuję Ci bardzo :) za miłe słowa i za komentarz piękny :)

      Usuń
  14. :-D :-D :-D Przepieknie napisane! Jak zwykle :-)

    Pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak ja się cieszę z Waszego "zwyczajnego" szczęścia!!!! Ale przyznam też, że i zazdroszczę poniekąd... bo mnie się nie udało :( Jestem w trudnym momencie swojego życia, zmuszona do podejmowania decyzji, których podjąć się nie da. Bo cokolwiek nie zrobisz konsekwencje poniesiesz - nie ma dobrego rozwiązania... ale widocznie taka moja droga. Widocznie tak być musiało. Ale wierzę, że jeszcze wszystko przede mną, że na mojej drodze stanie kiedyś taki KTOŚ, kto zechce podjąć tę zwykłą i codzienną pracę nad wspólnym życiem, i nie ucieknie pod byle pretekstem...
    Zdjęciami zachwycam się niezmiennie :) Pięknie fotografujesz i tak niebanalnie ujmujesz tę codzienność! A córcia przytulona do psa... rozczuliła mnie na maxa :) Uściski przesyłam i życzę niezmienności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolina bardzo bardzo dziękuję, za słowa, za to że jesteś, za mądrość którą się ze mną dzielisz :) i bardzo mocno trzymam kciuki.. za to żebyś zawsze wierzyła, że wszystko przed tobą! Uściski CI przesyłam ogromne!

      Usuń
    2. ... i nawet nie wiesz, jaka teraz się dumna czuję!!! Jedno Twoje zdanie, a moja wiara w siebie co najmniej podwojona :)
      Dziękuję Ci bardzo - szczególnie teraz :)

      Usuń
  16. I oby tak pozostało jak sobie życzysz <3. Zdjęcia cudowne, już tak ciepło u Was ???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no było ciepło w weekend a dziś rano było -3 ;)) tak to u nas tu bywa czasem ;)

      Usuń
  17. Błagam! Gdzie dostane takie kubkosloiki <3 zakochałam się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy wiesz, że mieszkam w USA więc mogę powiedzieć Ci gdzie kupiłam swoje słoikokubki ;) ale sprawdzałam tam i nie mogę znaleźć informacji o przesyłkach zagranicznych więc podejrzewam że nie wysyłają za granicę. Kupiłam to na stronie www.sams.com
      W USA takie rzeczy są w różnych sklepach. Całę mnóstwo tego, ale może w Polsce też mają takie rzeczy? Tylko niestety nie wiem gdzie. U nas można dostać podobne rzeczy w Marshals, Sams, TJ MAX, Walmart, Target, Pier1. Pozdrawiam i przykro mi że nie mogę pomóc.

      Usuń
    2. Ja mieszkam w UK ale szczerze pierwszy raz widzę takie cudeńko. W tk maxx jestem zaadko.nie przepadam :p. Ajak to sie po angielsku dokładnie nazywa ? Żebym wiedziala jak szukać :)

      Usuń
    3. To nazywa się Drink Dispenser. czasem Jar Drink Dispenser. Glass Drink Dispenser.. coś takiego! Tej wiosny to u nas jest dosłownie w każdym sklepie. Wczoraj widziałam nawet w spożywczym ;)

      Usuń
  18. no, patrz, a ja się właśnie ostatnio zastanawiałam, jak to jest, że w koło w ostatnim czasie tak wielu parom się nie udaje. ciągle słyszę o zgrzytach, niezrozumieniu, niechęci. i tylu znajomych się porozstawało :/
    gratuluję, to rzeczywiście gigantyczna praca (chyba jedna z najcięższych), aby związek podtrzymać pomimo różnic i przeciwności. czołem pracy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no bardzo trudna praca, bardzo. Ale nie najtrudniejsza, bo najtrudniejsza to wychowanie dzieci ;))

      Usuń
  19. Popatrz Iwonko jakie to czasy nastały, że długi staż małżeński, szczęście, dzieci kilkoro jest czymś tak wyjątkowym i mało spotykanym ... a przecież tak właśnie powinno być !!
    Wspaniałe to, że choć te kilka procent znajdzie się rodzin cudnych, pełnych miłości i szczęścia ... z Twoich zdjęć tyle miłości bije, że aż buzia sama się uśmiecha :)
    Iwonko kolejnych lat życzę równie pięknych :*
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Olga!! Ty zawsze tak pięknie piszesz i zawsze tyle ciepła w tych Twoich komentarzach a mi zawsze miło jak czytam Twoje słowa :) Dziękuję! :)

      Usuń
  20. Piękny post moja żono :-) i ja też życzę nam następnych 14 -tu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ mnie wzruszyłeś tym pierwszym komentarzem :):) Stoisz tu teraz obok przy drukarce a ja się śmieję sama do siebie bo piszę do Ciebie tu a Ty tuż obok :)) a w dodatku pewnie tego nawet nie przeczytasz! ;)

      Usuń
    2. I to jest takie wzruszające!!! Przepraszam, że tak się wcinam ale nie mogę się powstrzymać :) Z tych kilku Waszych słów bije taka miłość,że chyba głupiec może przejść obojętnie i nie zauważyć ;) Gratuluję Wam bardzo!!! Pielęgnujcie to uczucie i dbajcie o nie z uporem maniaka!!! Taka miłość dzisiaj rzadko się zdarza :)

      Usuń
    3. hahaha Karolina dziękuję!! :) a wcinać się możesz bo przecież pierzemy brudy publicznie ;))

      Usuń
  21. Ale fajnie, że wpisuję się pod Twoim mężem :-), choć nie wiem dlaczego fajnie :-) może, że to takie miłe kiedy facet do żony takie ciepłe słowa :-) ale ja to jestem spaczona przez ta moją pracę, dobrze, że mam w domu terapeutę :-)
    Mam ochotę powiedzieć "Iwona kocham Cię :-) , takiego posta dzisiaj potrzebowałam ....
    Codzienność może być piękna trzeba tylko umieć patrzeć, patrz zawsze przez różowe okulary, bo pozytywne nakręcanie się jest trudniejsze niż negatywne a jaka radość z niego .....
    Wszystkiego dobrego z okazji Świąt Wielkanocnych, trzymajcie się ciepło Rodzinko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iwonka dziękuję!!! i Tobie też wszystkiego najlepszego! i bardzo dziękuję za to, że jesteś! I uśmiałam się z tego że fajnie, że pod moim mężem wpisujesz się - jak w pamiętniku! ;)) Buziaki!

      Usuń
  22. Oby kolejne wspólne lata były takie jak sobie wymarzysz :) Oby tylko lepiej było, rodzince zdrowie dopisywało, była miłość i zrozumienie, a reszta przyjdzie sama :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięknie napisane Iwonko, jak zawsze, pieknie i prawdziwie....i te zdjęcia...ach. Uwielbiam Twoje zdjecia:-) No i ten zestaw do lemoniady! Cudo, tez taki chce!
    Pozdrawiam
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  24. Oj Iwonko, ale Ty to mądrze napisałaś wszystko.
    To prawda, że teraz mało kto żyje ze sobą więcej niż kilka lat. My w tym roku 5 lat razem i chciała bym abyśmy nigdy w życiu się nie rozstali.
    Będę pielęgnować tą naszą miłość do końca życia.
    Wam kochana życze wielu wspaniały dni :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję i trzymam kciuki :) z nas i za was ;)

      Usuń
  25. I ja wlasnie taki cieply rodzinny dom pamietam.....wspomnienie najwazniejsze:) I codziennosc najlepsza-bo wspolna :)
    a na kolejne lata zycze cierpliwosci I milosci tej takiej wlasnie pieknej -bezwarunkowej dla ktorej warto zyc :) sciskam mocno
    Martucha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak pięknej i bezwarunkowej ale często też burzliwej i pretensjonalnej - samo życie ;)

      Usuń
  26. Oj zgadzam się z tym co napisałaś w 100%!!! Życie w małżeństwie wymaga zaangażowania i pracy od obojga. Nie ma tak jak w bajkach, że po ślubie żyli długo i szczęśliwie, bo najczęściej ta szara rzeczywistość przytłacza nas swoim ciężarem. Nad związkiem trzeba pracować.
    Iwonko, życzę Wam kolejnych nie 14, a 114 lat szczęśliwie spędzonych razem!!!
    Pozdrawiam
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to teraz jestem przerażona ;) 114 plus moje 37 to ja już lepiej nie będę tego liczyć ;))

      Usuń
  27. Do tej pory bardzo dobrze pamiętam sylwester 1999/2000 gdy wpadliśmy sobie z mężem w ramiona. Trwamy tak do tej pory, codziennie pracując na to by wspólnie czuć się po prostu dobrze, zrozumieć się, swoje potrzeby i razem być.
    Wiesz to jest sztuka żyć ze sobą tyle lat i nie zwariować, zaskakiwać się codziennie i za każdym razem zerkać na siebie jak ten pierwszy raz.
    To jest właśnie na sztuka, która również Wam się udaje.
    M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masło maślane, z tym do tej pory mi wyszło ;) ;) jak zwykle na szybko.

      Usuń
    2. Marta jak romantycznie! sylwester, ramiona.. życzę wam kolejnych lat razem :)

      Usuń
  28. "Codzienność. Której brakuje dopiero wtedy, gdy bezpowrotnie się kończy." To cytat z książki "W Lesie Wiedeńskim wciąż szumią drzewa", który przyszedł mi do głowy przy czytaniu tego posta. Że tu (w poście i na blogu w całości:) na odwrót. I że docenianie codzienności "tu i teraz" to bezcenny dar. Gratuluję tych 14-tu lat. Nam w czerwcu stuknie 6 dopiero i widzę jaka to piękna, ale momentami ciężka bardzo:) praca... Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dominika, piękny jest ten cytat :) i bardzo dziękuję Ci za miłe słowa!

      Usuń
  29. My w tym roku bedziemy mieli 10 lat jak sie poznalismy. Wspaniale by bylo wybrac sie w te same okolicznosci przyrody, ale niestety.... starszy ma szkole (start tak, ze byloby glupio go zostawic z tym i babcia, chociaz....haha). I powiem, ze nie spodziewalam sie, ze bedzie tak prosto.... bo mimo wszystkich przeciwnosci (jezyk, inny kraj, inna kultura) to chyba mamy taki sam cel i dlatego sie nam udaje. Dlatego rozumiem Was, ze warto ciagnac dalej ;P Gratulacje i szczesca na przyszle lata :) I dodam, ze chyba nic nie dzieje sie tylko przez przypadek, trzeba sie ciut napracowac, aby moc byc szczesliwym i dobrze, inaczej byloby za prosto. I warto pracowac.
    Pozdrawiam Edyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edyta to z pewnością wyzwanie.. obcy kraj, język, teściowa z innej kultury ;)) Dziękuję i pozdrawiam Cię! :)

      Usuń
  30. Tak zwyczajnie a jednak inaczej. Niezwykle bo zwyczajnie, naturalnie od serca. Nie na siłę, nie na pokaz ale dla siebie i dla innych. Na zawsze i nigdy w życiu. Ah jak ja to dobrze znam! Do 14 jeszcze długa droga ale czytając Ciebie czułam się (jak zwykle zresztą!) tak blisko związana z tematem. Kochana, Ty to potrafisz... Spokojnych świąt, z rodziną oczywiście ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolinko dziękuję! :) i też życzę spokojnych świąt! :)

      Usuń
  31. Iwonko to my Was gonimy;)my w lutym mielismy 13:)moj tez fixowal w tym tygodniu i robil mebel do ogrodu..na moje urodziny w prezencie.Ja cicho tylko siedzialam i chwalilam jak pieknie a on tylko pytal jaki kolor jaka szerokosc;).Iwonko zycze kolejnych nawet i 50 rocznic czy nawet 100 jak Bog da;)i los obdarzy szczesliwie.Takie zwykle te lata a ciezko zapracowane;) W doli i niedoli razem.
    super fotki.A ten baniaczek na lemoniade.....przepadlam.Czy to jest bardzo drogie? Czy to exskl produkt.Zapisuje sobie na liste chcianych do domu;)
    Wesolych Swiat duzo spokoju,w rodzinnym gronie.
    Nasi sasiedzi wrocili dwa dni temu po 3 tyg.pobytu z Los Angeles.Sasiadka spi na stojaco...strefa czasu daje w kosc;) Czekam na zdiecia i relacje i magnesy na moja lodowke;)lubie i zbieram.Pozdr.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. słój na lemoniadę (czy też wodę z cytryną ;) ) był bardzo niedrogi!! 24$ kosztował. na nasze warunki amerykańskie to grosze ;) W Polsce nie mam pojęcia ile takie rzeczy kosztują i czy w ogóle są! ale pewnie gdzieś są ;) My mieliśmy być w Los Angeles od wczoraj, ale nam się życie skomplikowało i musieliśmy odwołać.. no tak bywa. Pozdrawiam!! i dziękuję! za te 100 lat ;)

      Usuń
    2. a uwierzysz ze my razem od 15 roku zycia;)tak tak konczylismy szkoly ja bylam w 8 a Sander w 7....na jednym osiedlu z jednej bandy...;))))takie love story osiedlowe.;)))

      Usuń
    3. Na Twój blog trafiłam przypadkiem i tak go czytam sobie powoli, i oglądam. Ta Wasza codzienność zapiera dech w piersiach. Zdjęcia są piękne. Małżeństwo to rzeczywiście praca, sztuka kompromisu, tolerancja... Tą pracą kształtujemy nie tylko nam, ale i naszym dzieciom codzienność. Życzę Wam następnych czternastu lat, i następnych, i jeszcze...

      Usuń
  32. świetne fotki ! Super tutaj u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Choć jest mi jakoś tak smutno, tak po ludzku, może to walka z sobą, ale gdy czytam oglądam staje się lepsza jej jak mi mokro tam gdzie przed chwilą były oczy

    OdpowiedzUsuń
  34. W dwa dni przeczytałam wszystkie wpisy... jestem oczarowana Waszą codziennością, Twoją mądrością [ jeśli mogę na Ty] i sposobem pisania. Po prostu ah!!!
    Gratuluję tylu lat razem... dziś coraz rzadziej spotyka się takie pary
    pozdrawiam ciepło z Londynu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo mi miło :)) i dziękuję za te wielkie słowa o mnie i blogu.

      Usuń
  35. My również w tym roku 14 lat. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  36. To znowu ja :-) pieszę komętarz czasami jak czuję taką potrzebę:-) POZDROWIENIA DLA CAŁEJ RODZINKI PRZESYŁAM:-)Nie ważne ile ma sie pieniędzy czy ich się wogóle nie ma,ale jak razem się do czegoś dąży to to właśnie jest rodzina,przyjażń,miłość....to właśnie jest to co potrzebne jest nam do życia i dzieci do tego to"to największa siła spawcza"jak to już kiedyś ktoś tu napisał:-) pamiętam to zdanie i nigdy go nie zapomnę motywuje mnie bardzo do działania chociaż czasami już sił mi brakuje.9 stycznia minęła 15 rocznica mojego ślubu a 16 stycznia 15 lat pózniej był rozwód...nie żałuję tej decyzji bo to i tak nie miało racji bytu....a WAM życzę WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE CO WAS JESZCZE WAS W ŻYCIU SPOTKA a ja czekam na swoje szczęście.......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mocno pozrawiamy :) i kciuki trzymamy!

      Usuń
  37. Cudowna rodzina,cudowne zdjęcia,cudowny wasz świat.Rozmarzyłam się czytając twoje wpisy.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)