6 maja 2013

zwijaczem czasu są dla mnie wakacje



Bo czas tak niezmiernie gna. I nie zostawia nas w cierpkim spokoju mijającego dnia. Nie przygląda się w ciszy jak bez pośpiechu przemierzamy, pamiętamy i pokonujemy. 
Nie, nie. Bez pośpiechu nie ma prawie już nic. 
I choć czasem sobie postanowimy. I choć sens przypomnimy na głos sami sobie. Że dziś będzie inaczej. Że dziś spokojnie, że dziś po ludzku, że nie ma po co się spieszyć i nerwów szargać, że nic straconego.
To jednak wkrada się ten niepokój ciągle i ciągle. W nasze życia, śniadania, autostrady i "poczytaj mi mamo". 
Chwile przerywane jeszcze tym i jeszcze tamtym. Bo tylko skończę szybko, przełożę, wyskoczę tylko na chwilę… 


Zajęty jest dzisiejszy człowiek do granic. Wykluczony z prostoty spraw. Wszystko jest tak niezmiernie skomplikowane dziś. Za szybko nie tylko żyjemy. Za szybko myślimy, czekamy, umieramy.
A dzieci nasze zdecydowanie za szybko dorastają, za szybko rozumieją, za szybko uczą się być samodzielne. 
A wnuki za szybko opowiadają te wszystkie historie, przerzucają strony w tabletach... bez oddechu jakby.

Za szybko kolejna zmarszczka drąży moją twarz. Przecież… czy to nie przed chwilą rzęsy po raz pierwszy malowałam szykując się na szkolne połowinki? Przecież.. to było jakby wczoraj. Marta pożyczyła mi tusz, a ja nie wiedziałam, DOSŁOWNIE PRZECIEŻ przed chwilą, jak go użyć…

Jakby uciekały mi momenty czasem czuję. Jakbym je przegapiała. Jakbym nie była zawsze tam, gdzie powinnam. 
Nie dostrzegła wagi pierwszego siwego włosa, pierwszej plamki na dłoni. 
A przecież te plamki, 
te oczy blaknące, wypalone nie słońcem a biegiem lat, 
te zmarszczki wokół powiek, od śmiechu te,
te żyły bardziej widoczne od dróg przemierzonych i ciąż przeniesionych.. 
Przecież to wszystko to nasze życie. To my. To nasza historia. To jedna z ważności, którą kiedyś będziemy karmić nasze wnuki odrywając je od laptopów zwijanych w ruloniki.  

Bo czas tak niezmiernie gna. I ciężko zatrzymać się dziś. Skrzydła rozwinięte uspokoić i postać chwilę. Wczuć się w słońce i wiatr. Nie lecieć, choć się te skrzydła ma. 





















czas, gdy duża dłoń malutką ściska szczelnie, a droga przed nami i za nami..
 ...chwile bez konkurencji.








Przypominam sobie raz na jakiś czas, że jednak zwinąć skrzydła jest trudniej niż je rozwinąć. 
Choć to bardzo kontrowersyjna chyba myśl. 
Ale ta myśl pozwala mi, postarać się bardziej. I ciągle i ciągle próbować. 


i.w.

100 komentarzy:

  1. Bez konkurencji to jest ten post...
    Bo z czasem proszę Pani to sie trzeba zaprzyjaźnić,oswoić....

    OdpowiedzUsuń
  2. dajemy się porwać rwącej rzece, ale od nas zależy, czy nurt nas wciągnie na zawsze czy czasem przytrzymamy się korzeni na brzegu ;)
    zwalniaj kiedy się da, aby potem znów z radością rozłożyć skrzydła ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Iwonko jaki cudne te zdjęcia, a słowa jeszcze piękniejsze:) I co ja mam Ci napisać, uwielbiam po prostu!:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Optymistyczny niesamowicie post dla mnie. Mi czas jeszcze tak szybko nie ucieka ;] może to (o dziwo!) zasługa małego dziecka... ja nie widzę, że on już taki duży, tak szybko minęło... ja się tak nie mogę doczekać jak on dorośnie, jak zacznie chodzić, mówić, tańczyć... że mi się czas wlecze ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha jak się ma troje dzieci to w każdym momencie ktoś chodzi, tańczy, mówi.. ciągle tego pod dostatkiem jest ;) ale mój czas zwalnia i tak bardzo często, ale chciałabym jeszcze częściej ..

      Usuń
  5. a ja mysle,ze wszystko wokol jest takie samo tylko my ludzie sami to wszystko nakrecamy choc b.czesto nieswiadomie,wakacje widze byly udane za 8 tygodni ja bede wydeptywac tam sciezki i nie moge sie doczekac,pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pozdrawiam i dobrej zabawy życzę za 8 tygodni :) Nie tylko czas, ale całe życie nakręcamy przecież my sami :) przynajmniej w grubej większości.

      Usuń
  6. oj gna ten czas nieubłaganie do przodu ... i tchu czasem brak i wrażenie często, że o czymś zapomniałam, że już nie zdążę ... że zbyt mało się nacieszyłam ... ot życie nasze ...
    piękne to Wasze radowanie się światem, jak najwięcej takich chwil Iwonko życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. oj gna gna i dlatego chyba takie ważne jest nie trwonienie go na jakieś takie pierdoły, na dziwne rzeczy , które znaczenia nie mają. Czasem warto właśnie wyłączyć ipoda, lapotpa , telewizor i poczytać im mamo :) I usiąść i złapać tą małą łapkę bo tak szybko będzie łapą. :) I nie smucić się , że mija, tylko cieszyć się, że jest . Że jest szczęście w życiu i wpuszczać je wszelkimi drogami. I nie żałować niczego co się robi - bo wtedy czujemy, że dobrze wypełniamy ten dany nam czas. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepięknie to ujęłaś! tak, być tu i teraz. Odkryłam, że to cudowne jest :) Choć marzeń nie porzucam, ale cieszę się każdym dniem namiętnie :) i całuję rączki małe po 120 razy dziennie :)) bo kocham :))

      Usuń
  8. He,he mnie tez czas gnal. Wszystko chcialam zobaczyc, jeszcze wiecej zrobic, ale walnelam glowa w sciane i mi przeszlo. Znaczy sie raczej sciana we mnie walnela :) Na przyklad nasz ostatni weekend minal mniej wiecej: wstalismy, zjedlismy, nic nie zrobilimy, zdrzemnelismy sie, nie pamietam, bo chyba nic nie robilismy, zjedlismy (aha ja bylam na kursie, ale takim nudnym, ze chyba faktycznie sie zdrzemnelam) co maz ugotowal z chlopakami, a tym razem sobie odpuscili, czyli i nawet za bradzo nie zjedlismy i poszlismy spac, niedziela byla jeszcze gorsza, ale po drzemce wywalilam nas na spacer ;P cobysmy sie jeszcze pokazali. Znaczy sie nie bylo az tak zle, ale ogolnie nie korzystalismy z komutera, o matko przezylismy i dzieci byly zadowolone (one nie korzystaja z komputera), o matko chyba nam je podmienili :P W poniedzialek wszytsko wrocilo do normy, o matko dzisiaj jest poniedzialek, a myslalam, ze juz sroda ;P
    Pozdrawiam Edyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahaahha Edyta jak ty kiedyś znikniesz z mojego życia to będzie mi Ciebie nieziemsko brakować! więc nie znikaj! :):) Obiecujesz? :)

      Usuń
    2. Dzieki, ale jak znam siebie to Ty kiedys poprosisz, abym sie odczepila ;P Na razie nie mam zamiaru nigdzie znikac :)
      Edyta

      Usuń
  9. oj gna, gna. To prawda, mi sie wydaje, ze wczoraj sobie shellac zrobilam a to juz 2 tygodnie minely... nie mowiac juz o tym jak sie nasza fizjonomia zmienia, te zmarszczki, plamki, te dzieci coraz wieksze, a przeciez wczoraj jeszcze ich nie bylo, a my szalalysmy na studiach w pubach plockich, zakuwalysmy do sesji, imprezowalysmy itd... tak wlasnie to bylo przed chwilka ja bylas u mnie a to juz rok minal.... nostalgicznie sie zrobilo... (co to za miasteczko na tych pierwszyc zdjeciach? i gdzie upujesz te wszystkie sukienki, bluzki bez ramion z falbanka? przeiena a i takie dziewczece)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przed chwilą Donata w pubie 24 i pół szalałyśmy :) i wodziłyśmy wzrokiem za przystojnymi studentami... a za chwilę nasze dzieci podstawówki skończą.. studia.. nie do wiary.
      Wszystkie zdjęcia są z parków Universal :) a bluzeczki to oczywiście jak nie w Express to w Zappos :):)

      Usuń
    2. Hi laseczki Moje! Przeciez to nie wazne ze czas gna, tak musi byc. Jestesmy nie starsze tylko dojrzalsze, nie piekne tylko przepiekne, no i o wiele bogatsze niz na studiach, niz 10 lat temu, nie mam na mysli stanu konta ale to co przezylysmy, przezywamy i co przezyjemy! Buziaki - Aska

      Usuń
    3. To wszystko prawda Aśka :) tyle że czasem nostalgia taka człowiekiem wstrząśnie ;)

      Usuń
  10. Daleki mi ten pośpiech, z czasem mam taką prywatną sztamę:)
    Pozwalam mu płynąć swobodnie, nie protestuję - i on jest dla mnie łaskawy, póki co...:)
    Ale to wszystko może się szybko zmienić, bo tak naprawdę teraz krążę po orbicie, z dala od centrum, w którym dzieją się te wszystkie arcyważne sprawy... Pewnie przyjdzie czas, że trzeba będzie tam wrócić.
    Ale to jeszcze nie dziś:) Dziś mogę spokojnie biegać z Młodym po kwitnącej mleczami łące...:)

    Piękne te Wasze wakacje i te chwile zatrzymane w kadrze:)
    Ściskam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też ściskam i życzę dłużącego się czasu na łąkach usianych mleczami :):)

      Usuń
  11. Bo czas tak niezmiernie gna. I ciężko zatrzymać się dziś. Skrzydła rozwinięte uspokoić i postać chwilę. Wczuć się w słońce i wiatr. Nie lecieć, choć się te skrzydła ma...
    Amen... i Enter wypadałoby dopisać... Ten cytat to gotowe motto... i esencja dzisiejszych czasow, rowniez moich... ciagle powtarzam - od soboty/przyszłego tygodnia/ lata bedzie wolniej, spokojniej, z zatrzymaniem kadru zycia na chwilę, ku pamięci... i to sie udaje - udaje się dzien, dwa, tydzien nawet ale potem golop dnia codziennego porywa mnie znowu... do nastepnego weekendu/ urlopu/lata kiedy postanawiam na nowo... i chyba nie ma co z tym walczyc... wazne, ze chociaz od czasu do czasu sobie to zycie kadruje, chłone kolory, zapachy, szorskosc kamienia i chłod jeziora, i ten policzek wciaz jeszcze mały wtulony do mnie i ta raczkę tak mała a taka ciepła... bo wielu sie w tym pedzie nie zatrzymuje, nawet o tym nie pomysli...
    jest taka piosenka - cudowne słowa - ja ja znam w wykoaniu Stanisława Soyki:
    Widziałam wiatr o siwych włosach,
    roznosił spokój wśród pól,
    w ciepłe babie lato kości grzał,
    a innym razem lasy kosił,
    spadał ostrzem z gór,
    młody był, Bogiem był i gnał wolny tak.

    Wiele dni, wiele lat, czas nas uczy pogody,
    zaplącze drogi, pomyli prawdy,
    nim zboże oddzieli od trawy.
    Bronisz się, siejesz wiatr, myślisz jestem tak młody,
    czas nas uczy pogody,
    tak od lat, tak od lat.

    Ilu ludzi czas wyleczył z ran,
    zamienił w spokój burze krwi,
    pewnie kiedyś tam, pod jesień tak,
    też czoło wypogodzi i wygładzi brwi.

    Widziałam dni w muzeach sennych,
    o wnętrzach zimnych jak mrok,
    starsi ludzie w rogach wielkich sal,
    księgi pięknych myśli pełne,
    pokrył gruby kurz,
    herbaty smak, kapci miękkich szum, spokój serc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko, ta piosenka jest absolutnie wyjątkowa. Znam ją oczywiście ale od wieków jej nie słyszałam. A takie te słowa piękne. A Twój komentarz. Wiesz jak ja bym chciała Cię kiedyś poznać?!! Uścisnąć Ci dłoń i spojrzeć w te Twoje mądre oczy :) A co robisz na przełomie lipca i sierpnia? :) bo będę w Polsce i spotkanie prawdopodobnie zorganizuję jakieś takie szerszej blogowej znajomości :)

      Usuń
    2. Nie wiem co napisać... czuję się wyrózniona, naprawdę... ze te moje komentarze Ci sie podobaja, a to przeciez tylko odpowiedzi na Twoje świetne teksty... nie umiem powiedziec jeszcze jak sie rozłoża plany wakacyjne ( czytaj: kiedy mój maz bedzie miał urlop) ale jeżeli tylko dałabym radę to bardzo bym chciała na takim spotkaniu być...

      Usuń
  12. Czytam ciebie Iwonka od niedawna,jakoś przypadkiem ciebie "znalazłam".mieszkałaś kiedyś niedaleko bo ja jestem z Giżycka...czas tak szybko gna,dzieci takie już duże,a niedawno byłam w ciązy,czasem wydaje mi się że oni to nie moi bo przecież ja mam takie małe,i kiedy to było...a jeszcze tyle chciałabym zrobić,zobaczyć,naprawić!Przepraszam ale nie mam talentu do pisania!Serdecznie pozdrawiam i pamiętajmy,śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj sąsiadko z Giżycka :)) CIeszę się zawsze tak niezmiernie jak odzywają się tacy bliscy sąsiedzi :) zawsze reaguję entuzjazmem :)
      Bardzo Cię serdecznie pozdrawiam i dziękuję za spędzanie u mnie kawałeczków swojego cennego czasu :)

      Usuń
  13. Wielka to sztuka zwinąć te skrzydła choć na chwilę, to prawda. Często dajemy się ponieść i gnamy przed siebie z wiatrem...Śniadanie, praca, lunch... zakupy, szkoła, kolacja, czytanie i spanie, śniadanie... Dzień za dniem jak przez palce przepływa.
    Ja od niedawna staram się ten czas zatrzymać, spowolnić choćby na chwilę, aby na dłuższy moment zatrzymać własne odbicie w lustrze, usiąść jakby z boku i popatrzeć na siebie i ten mój świat.
    Czasami wychodzi.
    Piękne zdjęcie, dużo mówią...
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Dzień za dniem przez palce przepływa ale jak zaciśniemy palce mocno to przytrzymamy na chwilę na dłoni te chwile.. Tylko chcieć i widzieć jest trudno :) ale na to przychodzi po prostu czas. Ja tak myślę :) Uściski :)

      Usuń
  14. Z dnia na dzień tak jakby czas wolniej płynie a wystarczy tylko chwila na wspomnienie i odkrywamy,że to juz tyle za nami!z nadzieją,ze jeszcze więcej przed nami...
    Ach uwielbiam na wasza rodzinke patrzec,tyle ciepła i miłości od was bije i te małe buźki wszystkie takie piękne :)
    pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  15. To prawda Iwonko - czas biegnie tak szybko, każdy zaganiany, pochłonięty niekoniecznie tym, czym zajęty być powinien, a przecież nic dwa razy się nie zdarza... To piękne, że potrafisz się od tego wszystkiego zdystansować (choć na chwilę) i "zwinąć skrzydła"... świetnie to opisałaś. Zazdroszczę cudownych wakacji. Niesamowite zdjęcia!Pozdrawiam.
    okiem-ani.blogspot.co.uk

    OdpowiedzUsuń
  16. Mnie czas goni nie ubłagalnie. Mam wrażenie, że sama się mu daję złapać w tę pułapkę nerwów, niepokoju i niecierpliwości. Jeszcze musze to zrobić i tamto, szybko, bo ja muszę na już to mieć!
    Wieczorem melancholia mnie dopada i patrzę na Jurka, że on ma taki spokój w sobie, nic na siłę, bo ważne jest by dzieci miały spokój i uśmiech, a wszystko co ważne się zrobi w odpowiednim czasie. Podziwiam go za to, bo mnie nerwy czasem zjadają, a potem mam wyrzuty sumienia, że nie powinnam tak gnać ze wszystkim..\
    Zdjecia piękna i uwielbiam patrzeć na Twoje dziewczyny, więcej ich proszę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest podobnie! Mój mąż oaza spokoju.. Zawsze uspokaja mnie jego nadzwyczaj spokojna twarz... Pewnie dobraliśmy się też i z tych powodów :)

      Usuń
  17. Niestrudzony ten czas, że tak ciągle biegnie... a może zwyczajnie szalony?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale to my mu szaleństwo nadajemy lub ujmujemy czyż nie? ;) Pozdrawiam i bardzo cieszę się że do mnie zajrzałaś bo ja mogłam zobaczyć Twój przefajny blog :)

      Usuń
    2. Wolę szaleństwo na barki czasu zwalić niż się do niego przyznawać ;-) Pozdrawiam również i zapraszam do siebie częściej. Ja na pewno będę tu zaglądać :-)

      Usuń
  18. mam ciarki, dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ dobrze przeczytać rano taki wpis jak ten! Taki post co każe pomyśleć, co kilka razy krzyczy do człowieka przeczytaj mnie! I czytam już trzeci raz a kawa stygnie...Bo kawę drugą zrobić można a refleksji we mnie takich na zawołanie się nie da wywołać...

    Czas przecieka nam przez palce, życie biegnie szybko jak lekkoatleta na 100m z płotkami i przeszkodami na dodatek, a powinien bardziej może jak maratończyk po prostej drodze z widokami pięknymi? Wszystko za szybko! Za wcześnie wstać trzeba, śniadanie za szybko w biegu zjedzone, obiad w fastfoodzie, szybkie randki, znajomości zawierane przez internet i zdania wymieniane smsem. Nawet wieczory się skurczyły jakoś dziwnie! Laptop, tv, kolacja szybka, prysznic a nie kąpiel długa i spać bo jutro znowu dzień za szybko się zacznie.

    Staram się jak mogę i rozciągam ten mój czas po swojemu. Cieszę się z kawy popołudniowej na tarasie, z wina do kolacji wypitego powoli, obiadu starannie ugotowanego dla męża. Weekendami i wakacjami się raduję jak dziecko. I tylko mam nadzieję, że kiedyś malutka dłoń dużą ściskać będzie...i mniej czasu nawet mi wtedy przeszkadzać nie będzie...

    Pozdrawiam Cię Iwonko!
    3kropka...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja Ciebie też bardzo mocno pozdrawiam! Przepiękne komentarze u mnie zostawiasz :) jestem pod wrażeniem :) I życzę ci tej malutkiej dłoni której uścisk delikatny i słaby taki jest najmocniej, najsilniej ściskającym uczuciem w sercu :):)

      Usuń
    2. Cieszę się ogromnie, że podobają Ci się moje skromne słowa:) Ale jak tu nie pisać kiedy się takie piękne posty czyta! Ręce się same na klawiaturze układają i serce im dyktuje co mają pisać:)

      3kropka...

      Usuń
  20. ależ piękne zdjęcia i kobietki na nich!

    OdpowiedzUsuń
  21. Stęskniłam sie za Twoim pisaniem :-)taka byłam zalatana, mnie chyba też trudniej zwinąć skrzydła, tyle rzeczy i spraw przede mną ... ach żeby tak dobę rozciągnąć :-)
    Patrzę na siebie w lustrze ... czuję to co kiedyś, czasem mam mętlik, czasem strach, czasem radość aż do głupawki ... ale w lustrze widzę już kogoś innego, trochę mi "jej" czasem brakuje ... ale lubię "ją"
    Dziękuję Iwona ...
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odbicie w lustrze inne, ale serce to samo :) Ja też tęskniłam za twoimi komentarzami :):) uściski :)

      Usuń
  22. W biegu,w locie..ciagle gdzies się spieszę..Rano wsiadam do auta spieszno wiozę dziecko do szkoly,i pedze dalej do pracy..i czasem mysle o Tobie ze Ty tez i masz tych dzieci x3 :) i tez w locie i nie tylko ja jedna:) I wiem ze na drugiej polowie ziemi jest zwykla kobieta i niezwykla:) ktora w tym wszystkim znajduje swiatelko w tunelu.Iwonko pozdrawiam serdecznie.I like it.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przemiłe słowa, dziękuję :) i pozdrawiam mocno mocno :)

      Usuń
  23. Napisałaś to w tytule . Coraz częściej udaje mi się robić wakacje nie ruszając się z domu. Jeden warunek - słoneczko. Przecież nie zawsze musi być wszystko wypicowane , nie zawsze musi być tradycyjny obiad. Wystarczy sałatka z pysznych pomidorów albo menu we włoskiej restauracji na przeciwko. Wystarczy taras , książka, woda z cytryną a popołudniu rower i zdobywanie "toskańskich " pagórków. Wiem ,że nie zawsze się udaje bo to bo tamto ale trzeba próbować. Ile uda się nam urawać z tego zwariowanego czasu tyle nasze. Buziaki. ps. ciekawa jestem jak wyszła kapucha:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maszka kapusta rewelacyjnie wyszła :):) przepyszna!! tyle jej zrobiłam że jeszcze sobie zamroziłam ;)) z podwójnej porcji robiłam bo wiedziałam że mi posmakuje już na oko :) Ja też lubię bardzo i umiem robić sobie wakacje w zwyczajności otoczenia :)

      Usuń
    2. Muszę tu, muszę... OD jakiegoś czasu czekam na te promyki, by robic sobie kilkugodzinne wakacje od życia :)
      zmyślny tytuł, a słowa i fotografie koją, az się chce być obok i wpinać nos w płatki kwiatów z zamkniętymi oczami odczytywac ich zapach i zatrzymywać ku pamięci ulotność CHWIL!

      Usuń
    3. Maryś poetko Ty nasza :)) Jak ja się cieszę, że Cię tu widzę :):)

      Usuń
  24. Bo tak naprawdę czas jest poza nami i przed nami, przy nas go nie ma...Piękne obrazy, szczęśliwi ludzie, złapany oddech, Iwonko pozdrawiam z całego serca.Ewela z G.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja myślę że przy nas on jest tylko nie odczuwamy go chyba :):) Dziękuję Ewelina i pozdrawiam równie mocno :)

      Usuń
  25. Jestem:) dzisiaj czytam drugi raz bo wczoraj mnie tutaj jednak nie było... Ja też tak mam, że się zatrzymuje i wydaje mi się, że wyciągnęłam z tej chwili ile się da a jak minie to myślę, że jednak mogłam bardziej się postarać, więcej z niej wycisnąć, więcej zapamiętać.. jakoś zawsze czuję leciutki niedosyt...nie wiem czy kiedyś się to zmieni czy zawsze tak będzie?
    Jak czasami sobie myślę to przez chwilę krótką przeraża mnie ten czas nieubłaganie pędzący...Teraz patrze jak moje maluchy czytają razem, za chwilę dosłownie będę patrzyła na wnuki...
    Pięknie napisałaś i piękne zdjęcia Iwonka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję Julitka :) ja mam też te momenty przerażenia.. potem za chwilę uspokajam się .. a potem znów.. i mam ciągłe wrażenie, że spokojniej bym chciała.. a to chyba dlatego, że tak bardzo chcę ten czas spowolnić, zatrzymać.. o wnukach to ja nie chcę na razie słuchać wybacz ;))

      Usuń
  26. Kochana! Moje wakacje planuje od miesiąca, chciałabym tyle zobaczyć, tyle czasu spędzić rodzinnie, że nie mogę wszystkiego dopiąć na ostatni guzik.
    Uwielbiam wakacje! Uwielbiam przystanąć w miejscu, zatrzymać się na chwile i spojrzeć w przeszłość nie myśląc o tym co na mnie czeka za rogiem, jutro, pojutrze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też uwielbiam!! i mimo że ja na wakacjach, że tak powiem, pędzę lecę ;)) bo kocham wakacje aktywne to jednak ten pęd jest całkiem inny.. absolutnie inny, taki bardzo mocno zatrzymany mimo wszystko, tu i teraz taki. Skupiony w pędzie ale nie na pędzie :):)

      Usuń
  27. Pędzi ten czas jak szalony....po dzieciach to widać najbardziej...jak byłam małolatą i dorośli tak mówili, to się śmiałam, a teraz wiem, o czym mówili...jak patrzę na moją córkę, jak na imprezę się stroi, to takie flesze z przeszłości mam...i siebie widzę...i właśnie te wakacje zawsze nas zatrzymywały... na spacer brzegiem morza...na wspinaczki po górach...oni teraz swoje drogi mają, ale jeszcze łapiemy te chwile, składamy skrzydła i spędzamy czas, wolno, razem, celebrujemy te chwile, bo coraz mniej ich...pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a zdjęcie dwóch rąk, małej i dużej....CUDNE:)

      Usuń
    2. Wiesz jak ja się boję! Tego że będzie tych chwil coraz mniej! Że moja najstarsza córka powie któregoś dnia: to wy jedźcie do Polski a ja pojadę ze znajomymi do Meksyku np ;)) Ona ma dopiero 10 lat i niby taka jeszcze mała jest.. a przecież to jak mrugnięcie rzęsą mija każdy następny rok.. Uściski przesyłam :)

      Usuń
    3. oj tak...jak przyjechałam do Anglii to moja córka miała 11 lat...tydzień temu skończyła 19...a przecież tak niedawno tu przyjechaliśmy i zaczynaliśmy nasze nowe życie...i moje mijające lata nie dają mi tyle do myślenia co ich...że tak szybko...za szybko...

      Usuń
  28. Oj masz rację Iwona wszystko za szybko się dzieje, w pędzie, biegu, ale raz na jakiś czas dobrze spojrzeć jakby z boku, znaleźć czas na spokojny spacer, na obiad zjedzony w cieniu, na dzień, dni bez pośpiechu , naładowanie akumulatorów i nawet zauważenie że bratki przekwitnięte trzeba poobrywać, że dzieciom paznokcie urosły, że manicure można by zrobić, i może jakąś nową sukienkę kupić itp itd...Piękne zdjęcia kochana, i ty w żółtej sukience rewelacja !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) zaszalałam z tą żółcią sobie :):)

      Usuń
    2. Mi się bardzo podoba, pasuje do Ciebie. Ja w tym tygodniu ruszam na podbój hurtowni z materiałami i mam zamiar uszyć sukienkę, bluzkę dla mnie, Tosi..zielenie, brudne róże, pastele:-)

      Usuń
    3. to powodzenia życzę!! i czekam na relację :)

      Usuń
  29. Bardzo żałuję, że trafiłam tu dopiero teraz, ale z drugiej strony bardzo się cieszę, że totalnie przypadkowo was znalazłam :) Z pewnością zostanę na dłuuugo :) Pięknie tu ! Masa pozytywnych emocji i pięknych zdjęć ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję bardzo :) niezmiernie mi miło :) witam cię u mnie serdecznie :)

      Usuń
  30. Czasami chciałoby się jednak ten czas zatrzymać, potrwać chwil parę w bezruchu...ale z drugiej strony, trzeba przeżyć to nasze życie aktywnie, w biegu, by zobaczyć i doświadczyć jak najwięcej, bo w bezruchu i tak kiedyś będziemy...
    Pozdrawiam serdecznie:)
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niby tak, tylko aby w tej aktywności nie pogubić gdzieś cenności chwil codziennych. Tylko żeby to takie proste było .. a nie jest. Pozdrawiam też serdecznie :)

      Usuń
  31. Piękne chwile zatrzymane w kadrze. To właśnie chyba ta chwilka na zatrzymanie, prawda?

    OdpowiedzUsuń
  32. Piszesz optymistycznie pomimo tematu. Bo o przemijaniu, o czasie to tak smutno czasem słyszeć...
    Ale są momenty że się zatrzymujemy. Ja mam ten moment. Stanęłam w miejscu jakby, ale nie w złym tego słowa znaczeniu. Bo ja stanęłam i mam czas na myślenie, na wspomnienia, na radość, na troski i na szczęście. Bo staram się być szczęśliwa każdego dnia. Tylko jakoś w zwolnionym tempie biegną dni... wiesz tak mi się teraz wydaje. Ale pewnie za jakiś czas powiem jak ten czas uciekł! Irytowałam się jeszcze niedawno brakiem czasu, na wszystko i wszędzie było go brak... teraz nie irytuję się. Może i go nie mam na wszystko co bym chciała ale chyba mam wystarczająco.
    Pozdrawiam ciepło!
    Piękne zdjęcia!


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iza. Jesteś bardzo silna, wiesz? Starasz się .. pomimo. I taki optymizm wyczuwam mimo smutku! Uściski!

      Usuń
  33. Szczerze jest to najlepszy blog na jakim byłem :) niesamowite są te zdjęcia które niby są nowoczesne a takie retro ;) super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) hahaha matko ale mi miło :) A te słowa o zdjęciach to dla mnie komplement największy :) O taki efekt mi chodziło właśnie i jeżeli ktoś to zauważył.. to chyba mi się udało! :)) Pozdrawiam :)

      Usuń
  34. Piekne slowa i zdjecia oczywiscie:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Ach te wakacje...
    Iwonuś,tradycyjnie wszystko u Ciebie współgra, piękny post,zdjęcia i ludzie na nich.
    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. A ja tak sobie stoję. W miejscu. Mam wrażenie, że mój świat zastygł. Nigdzie się nie spieszymy. Nic nie musimy. Sobie tak żyjemy spokojnie, aż za. I czasem bym chciała, tak mocno, mocno żeby znowu trzeba było. Żeby znowu musieć wstać, ubrać się, umalować. Wyjsć z domu. Biec do autobusu.
    Tymczasem w piżamach biegamy do 11. Cieszymy się wszystkim. Może jednak niczym?
    Od marazm mnie dopada ostatnio, i taka żałość... niedobry ten wychowawczy ostatnio, zły.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja myślę że jednak wszystkim.. kiedyś właśnie te chwile będziesz pamiętać najbardziej. Nie tą pogoń, tylko to bieganie w piżamach właśnie :) A że tęsknimy czasem.. to normalne. Ci zabiegani za spokojem a ci domowi za biegiem.. to chyba od zawsze tak było i tak będzie ;) Trzymaj się! i stawiaj sobie cele. Malutkie te i większe.. one jak nic innego dodają sił :)

      Usuń
    2. Iwonko jak Ty robisz, że wszystkim odpisujesz? :) miłe to bardzo
      pozdrawiam

      Usuń
    3. Kocham ludzi I interakcje z nimi :) I uwielbiam komentarze wiec z ochota odpisuje na nie :)

      Usuń
  37. jakie te Twoje fotki sa piekne! :) ah, rozmarzylam sie, coz za klimat!

    OdpowiedzUsuń
  38. Pani jest taka ciepła i serdeczna jak mama... Tak pisze Pani o zyciu ze czerpię z tego co najlepsze i chociaz zycie nie jest uslane rozami a rodziny sie nie wybiera to wspaniale jest ze ktos inny, obcy dobry czlowiek moze podarowac usmiech :)Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasiu wspaniałe jest też to, że taki obcy człowiek jak ty potrafi też podarować coś - łzy wzruszenia ♥ bardzo Ci dziękuję :)

      Usuń
  39. dla kazdego wakacje kojarza sie z blogim lenistwem :) no chyba ze ktos juz ma dziesci lat na karku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha, jak ma się dzieści lat na karku i dzieci więcej niż jedno, to latanie od prawej do lewej i do prawej i lewej i jeszcze raz, i dyszenie z wycieńczenia - oznacza LENISTWO ;) bo bywa tak, że na dyszenie nie ma czasu nawet ;)

      Usuń
  40. sweitne zdjecia !
    aleksandra-fortuna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Ten post jest rewelacyjny.

    Pokłóciłam się z czasem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję jedyna singielko w mieście :):)

      Usuń
  42. Piękne słowa i zdjęcia :*
    http://pieknekosmetyki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)