27 listopada 2013

co robisz w piątek?




Święto dziękczynienia zmierza wielkimi krokami. To najważniejsze święto w USA.
W przedszkolu mojej córki odegrało się przedstawienie. Recytacja, piosenki. Pięknie. 
I na koniec dzieci chwyciły się za ręce i zdradziły słuchaczom za co są wdzięczne w życiu. 
Dziewczynka za rodzinę, chłopczyk za mamusię, kolejna dziewczynka za malutką, nowo narodzoną siostrzyczkę, ktoś znów za rodzinę, za tatę … i kolej na moje dziecko… Ja jestem wdzięczna za mojego psa - słyszę ja i cała widownia :)
No i staraj się rodzicu całe życie, a i tak przegrasz z psem ;)
Ale oczywiście jesteśmy dumni, za oryginalność! 


A ostatnio u nas ogromnie dużo zamieszania. Jak co roku. W okresie świątecznym wszystkie moje córki mają urodziny, do tego święto dziękczynienia, święta Bożego Narodzenia, porządki z tym związane, pieczenie ciasteczek, nowe przedsięwzięcie i jak zwykle praca, dzieci, szkoła, obiady, kurze, składanie bluzeczek w kosteczkę. 
Ale jak nigdy jestem spokojna. Zauważyłam, że im mam czasu mniej, tym mam go więcej. Paradoksalnie. 
Ze wszystkim się wyrabiam. Najważniejsze w pierwszej kolejności, mniej ważne tuż potem, a że nie zdążę z czymś ważnym mało… świat się nie zawali. 
W piątek natomiast będę oddychać mroźnym powietrzem w Nowym Jorku na Times Square. Wiecie, że to właśnie Times Square jest najczęściej odwiedzaną atrakcją turystyczną na świecie? Co roku odwiedza je około 39 milionów ludzi. 
Ja, choć nie mam daleko, byłam tam tylko 4 razy. Ale każdy ten raz pamiętam doskonale. Times Square się nie zapomina. Mimo, że to przecież niby tylko ogromne skrzyżowanie. 

Zdjęcia z Manhattanu może będą za tydzień czy dwa, a póki co u nas smętnie, deszczowo i nad wyraz jesiennie. 















Na koniec i ja. Ja wdzięczna jestem za życie, zdrowie i wolność wyboru. Wszystko inne to skutek. A każdy skutek ma swoją przyczynę w nas samych. Jesteśmy początkiem i końcem tego co wkoło. I za to też jestem wdzięczna. 

Miłego tygodnia i weekendu! :) 

i.w.


63 komentarze:

  1. Iwonko, jak zwykle pieknie u Ciebie, nastrojowo I cudnie napisane, Happy Thanksgiving, smacznego indyka , no I udanej wyprawy do NYC:) Pozdrawiam zza miedzy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Choć ja nie wiem o co chodzi, że cudnie napisane ;) przecież nic nienapisane w zasadzie ;))

      Usuń
  2. Psy tak mają, kradną serca, wiem coś o tym ♥
    U nas już po jesieni, teraz już zimowo się rozpoczyna, pory roku jak co roku, przynajmniej jakaś stała zawsze ;)
    Najlepszego dla Dziewczynek urodzinowo :*
    I Szczęśliwego Święta Dziekczynienia, którego jestem strasznie ciekawa w realu, aż chyba zaraz coś o tym poczytam, bo ogólnie coś wiem, z filmów głównie, ale już szczegolnie to nie bardzo ;)
    xoxo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ciekawe czy poczytałaś :) Ja się tego święta uczę. Nie żyłam z nim w dzieciństwie i teraz muszę (dla moich dzieci urodzinych tutaj) nauczyć się nowej tradycji :)

      Usuń
  3. U nas już zima powoli nadchodzi.
    Ja Iwonko mam podobnie:im więcej obowiązków tym bardziej zorganizowana i jakoś tak się ze wszystkim wyrabiam ,a jak coś nie wyjdzie,to świat się nie zawali :)
    Szczęśliwego Święta Dziękczynienia,czekam na zdjęcia z NYC :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja doczekać się nie mogę tego NYC :)

      Usuń
  4. naprawde tylko 4 razy bylas? myslalam ze tam sie czesciej wybieracie, chociaz jak cos sie a pod reka to juz nie jest takie atrakcyjne (ja w Bazylice sw. Piotra bylam tylko raz w koncu heheh) a na Times Square chyba ze 20 :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie 4 :) w tym jeden raz tak jakby z musu ;)) Jestem w szoku że ty 20 razy!!!!! a w Bazylice raz!!! ale tak to właśnie, dokładnie jest! Donata bo ty padniesz jak się dowiesz, że ja nie byłam w Waszyngtonie! A mam blisko całkiem i co roku prawie przejeżdżam obok w drodze na Florydę ;)

      Usuń
  5. Iwonko! Wszystkiego dobrego z okazji Święta Dziękczynienia :)
    Jak długo będziesz w NY? Przyjeżdżasz tylko na zakupy? Czy może zostajesz dłużej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tobie też wszystkiego naj Joasiu :):) W NY będę 3 dni ale na zakupy się nie wybieram! Nie cierpię zakupów w Black Friday! Za duże tłumy ;)

      Usuń
  6. A ktora tak powiedziala? ;) ja mysle ze dzieci w tej swojej szczerosci cos nam wiecej przekazauja, ze czasami oczywistosc taka, ze wdzieczne sa za rodzine, mame badz tate sa tak oczywiste, ze nie trzeba o nich wspominac. Mame mam zawsze przy sobie, nie pracuje jest ze mna kiedy jej potrzebuje, tata moze nie jest caly czas ale jest zawsze a i siostry sa wiec nie ma co o rodzenstwie marzyc. No wiec zostaje ten pies co nie wszyscy go maja, a my mamy i ja jestem za to wdzieczna, za to dopelnienie zupelnego szczescia i calosci. O tak wlasnie to widze Iwonko nie inaczej :) u nas odkad mamy tego psa, to jej imie na Szymkowych ustach pierwsze z rana slyszymy, bo mama i tata juz w lozku sa, a Luny nie ma wiec trzeba glosno domagac sie jej obecnosci :) pozdrawiam i zazdroszcze tego NY ze Ty nawet nie wiesz jak bardzo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Slicznie to Emilka napisałaś :) Życzę Ci tego NY kiedyś! :)

      Usuń
  7. Jej jak ja się uśmiałam z tego psa.. rodzice tu dumnie czekają jak córa powie za rodziców a tu bach ;). Dziecięca logika jest bardzo prosta, i idzie tylko sobie znanymi ścieżkami, uwielbiam tę prostotę. Nigdy nie zapomnę jak byłam w ciąży z Asią i powiedzieliśmy Zuzi, że w brzuchu mam dzidziusia, na co moje dziecko otworzyło oczy ze zdumienia i pyta: to ty zjadłaś dziecko? Pytania i odpowiedzi dzieci mogą zaskoczyć i to bardzo.
    Iwonko to obyś jak najwięcej spokoju zachowała w tym mocno zabieganym czasie. Ściskam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tę prostotę rozumowania w dzieciach uwielbiam! uczę się ogromnie dużo od nich. Każdego nieomal dnia. Iza musiałam zacytować Twój komentarz mężowi bo pękałam ze śmiechu ;)) Boska ta Zuza :)) Uściski od nas :)

      Usuń
  8. Cudowna odpowiedź, nie taka zwykła, prosta ale głęboka :-)
    ja myślę, że w tej wdzięczności za psa, jest wdzięczność za dużo więcej ... może właśnie po dziecięcemu za życiem zdrowie i wolność wyboru, za to co na razie jeszcze trudno nazwać ale co już w małej główce pączkuje
    U nas też zimno, mroźno i ponuro, pogoda do siedzenia pod piecem, jedyne co ją ociepli to zbliżające się Święta
    Radosnego świętowania Iwonka, dla całej Waszej rodzinki!
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piątek , tygodnia koniec i początek ;) ja czasami myśle , ze bardziej jestem wdzięczna za to czego nie mam , niż za to co mam...gdybym wszystko miała , miejsca na wdzięczność by nie starczyło....
    No i za to ze nie mam psa tez wdzięczna jestem;) bo wyjątkowo nie lubię;)

    OdpowiedzUsuń
  10. E tam... U Ciebie nawet na zdjeciach inne powietrze...:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahahahahaha nie wiesz nawet jak pędem przeskoczyłam do zdjęć i się im przyjrzałam. No ale nic. No nic. Nie widzę powietrza :):)

      Usuń
  11. A ja odkąd wczoraj odkryłam w kalendarzu, że to święto dziękczynienia jutro macie to tak zerkam na tę kartkę kalendarza i o Tobie myślę i o tym za co ja jestem wdzięczna. A wiesz o Tobie, bo dzięki Tobie potrafię zauważać w zwykłym dniu nawet te drobnostki, za które jestem wdzięczna. Cieszyć się piękną chwilą ulotną ;) A za psa, no za mojego psa to ja też jestem wdzięczna i tu akurat dumnie stwierdzę, że za niego to wdzięczności nikt mnie nie musiał uczyć, sama to odkryłam i nawet czasem mu szepczę, jakim szczęściem moim jest:P
    Wszystkiego najlepszego i dziękuję, że Twojego bloga czytać mogę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lucy bardzo bardzo dziękuję :)) z okazji tego święta, ja jestem wdzięczna też za Ciebie tutaj :))

      Usuń
  12. Kochana u Ciebie jak zwykle pięknie, piękne słowa, zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha Dziękuję :) Ale gdzie te słowa piękne? ;)) dziś wyjątkowo taki post o niczym :) ale cieszę się, że Ci się podoba! :)

      Usuń
    2. Jak to o niczym? Jest post, treść, odbiór :)

      Usuń
  13. Happy Thanksgiving Kochana szkoda,ze bedac w NYC nie zalapiecie sie aby zobaczyc choinke na Rockefeller Center zapalaja dopiero 4 grudnia no chyba,ze zostajecie dluzej?A u nas jutro kolacja dziekczynna oczywiscie z indykiem i najlepszymi przyjaciolmi na swiecie,w piatek relaks w sobote zabawa andrzejkowa w NYC a za tydzien Christmas Spectacular Show w Radio City Music Hall tak wiec sezon swiateczny na calego!I za to jestem wdzieczna! ale najbardziej jestem wdzieczna,ze ja i cala moja rodzina jestesmi zdrowi bo tylko to sie liczy czego i Wam rowniez zycze.Pozdrawiam jak zawsze z NJ.Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na choinkę może się jeszcze załapiemy :) Cały grudzień przed nami :) A u was widzę zapowiada się ciekawie początek grudnia! Pozdrowienia!

      Usuń
  14. zdjęcia jak zwykle piękne! czekam na migawki z NY:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja też w takim razie czekam na fotki z NY, chociaż popatrzę na niego Twoimi oczami. A jak wrócę do domu, od razy zapytam dziewczyny me, za co one są wdzięczne ;) (i błagam, żeby to nie był tablet, psa nie mamy :) )

    OdpowiedzUsuń
  16. Kto kocha zwierzęta jest kochanym i dobrym człowiekiem, więc ten pies to piękny "przedmiot" wdzięczności. A jak psy potrafią być wdzięczne za miłość do nich, prawda?

    Świąteczne zamieszanie wkradać się zacznie również u nas. Jeszcze chwilka... W tym roku zupełnie nie mam na nie ochoty, bo to będą pierwsze Święta bez Mamy... Ale trzeba trzymać fason dla dzieciaków - one mają największą uciechę ze Świąt i stają się ich coraz bardziej świadome.

    Twoje zdjęcia ZAWSZE są czarujące. Zwykły kamień na Twoim zdjęciu wygląda tak, że aż wzrusza.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):) bardzo dziękuję i życzę Ci Amisha, mimo wszystko cudownych świąt i miłego zgiełku grudniowego :)

      Usuń
  17. Zdjecia juz nastroj oddaja, ja od pierwszego grudnia dom do gory nogami obroce.Olo wrocil z zerowy i opowiada, uczylismy sie piosenki o mikolaju, i takiej mamoco to kibice spiewaja, pytam wiec jaka to ci kibice spiewaja, no mama jeszcze Polska nie zginela. Ajc i smuac i plakac. Uwielbiam w tej mojej pracy porannie poczytac Ona ma........

    OdpowiedzUsuń
  18. Chciałabym kiedyś spędzić Święta BN w Stanach :) Zawsze mi się wydaje, że jest tam najświąteczniej :) (zaraz po naszym domku ;P)
    Wesołego Dziękczynienia zatem :)
    Gosia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci Gosiu, że Święta BN w USA są najświąteczniejsze na świecie :) ale.. ale ale.. tak naprawdę najświąteczniej jest tam, gdzie są moje dzieci, maż, rodzina :) bo choćby nie wiem co było naokoło to przecież bez nich żadne święta nie są świąteczne! więc sama już nie wiem ;) Ale przyznać muszę, że magia świąt tu jest jakaś taka inna. Mocniejsza :) dla mnie przynajmniej.

      Usuń
  19. Kochana uwielbiam te twoje posty za tą prostotę i głębię jaka z nich zawsze płynie :) z reguły tak to jest że jak gdzieś mamy blisko to tam najrzadziej bywamy, ja na starówce byłam 3 razy a mieszkam już 7 lat w warszawie :P Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) no tak to jest :) Ja np. częściej byłam na Florydzie, do której mam 18 godzin jazdy niż na Manhatanie, na który jadę 2-3 godziny :) Uściski! W domu jeszcze jesteś? ;)

      Usuń
    2. Kochana ja czekam na godzinę zero, bo co lekarz to ma inną opinię :( ale jest tak mały jest ułożony miednicowy - dalej :( więc od lekarza ostatnio usłyszałam:
      - że jak się zacznie akcja skurczowa to zawsze mogę próbować urodzić naturalnie, bo już jeden poród mam za sobą - ale jak się nie zgodzę to cc będzie
      - że jak odejdą mi wody to od razu cc,
      - że jak przenoszę termin to też będzie cc bo przy tym ułożeniu nie ma mowy o wywołaniu porodu...
      ale terminu cc ustalić mi nie chcą - ech ta Polska służba zdrowia aż ręce opadają :(

      Usuń
    3. Aneta przeczytałam twój komentarz mojemu mężowi by połączyć się z nim we wspólnym szoku ;/ nic więcej już nie napiszę ;/

      Usuń
    4. Kochana w sobotę znowu byłam na izbie bo dopadł mnie taki ból brzucha i pleców, że nie mogłam wytrzymać okazało się że robi mi się zastój w jednej z nerek, ale dalej jestem w dopuszczalnej normie, bo to dość częste w ciąży więc znowu każą mi czekać aż się zacznie.. :(

      Usuń
  20. Wspaniałego, pełnego radości Święta Niepodległości :-)
    Ja w piątek, poniedziałek, wtorek, środę, czwartek no i oczywiście w sobotę jestem wdzięczna Wam wszystkim,że jesteście i że ja mogę z Wami być, wzruszać się, cieszyć, smucić i uśmiechać, podziwiać zdjęcia i czerpać tyle emocji,że uch!!! :-))))
    Miłego spaceru po NY
    cmoki

    OdpowiedzUsuń
  21. No to Córa udana, oryginalna :0 Nastrojowo się zrobiło u Ciebie i tak świątecznie, że aż poczułam ten zapach choinki i tych pierniczków ;)
    Pozdrowienia gorące!
    Marysia

    OdpowiedzUsuń
  22. A to Zosia? Taka ciekawość mnie zjada :)
    I podziel sie swoim systemem zarządzania czasu - ja chętnie przyjde na lekcje z niego, bo u mnie kuleje sen najbardziej. Znika wraz z upływem nocy. Dzień go nie budzi :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nie :) to Clara :) a co do czasu... ja czasu nie mam inaczej niż Ty :)) więc moje systemy na nic tu ;)

      Usuń
  23. Ja, podobnie jak Marys, chetnie poznam tajniki dobrej organizacji, bo czas mnie niezwykle ogranicza i goni kazdego dnia... Twoje koncowe słowa o wdziecznosci-piekne. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie mam pojecia jak wyglada Boze Narodzenie w amerykanskiej rodzinie od kuchni.Czy tez takie cieple i z tradycja jak u nas.Jedno wiem oprawa jest bajeczna pelna magii.Pieknie kolorowo wszyscy sie usmiechaja to sie podobno czuje i slyszy na ulicach.Te piekne domy oswietlone i te piekne choinki z tysiacami MAgIczacych lampek.Chcialabym choc raz w domu swoim w listopadzie obchodzic Swieto dziekczynienia.Listopad taki smutny jest.Ja zawsze co roku w naszym domu na 1 listopada piekę pysznego kurczaka Generala:) ( nabutelece z parujacym piwem i stawiam go w naczyniu gdzie na dole mam ziemniaczki cos ala duszonki.Cos pysznego przepis M.Gessler.Na stole zapalam lampionik dynie.Siadamy razem przy stole i cieszymy sie ze jemy razem wspolny obiad.Wspominamy,dumamy.Zawsze sobie mysle i dziekuje w duchu za te wspolne chwile.To nie to samoco swieto w AMERYCE.jEST bardziej radosne i takie oficialne.Gotuje sie pysznosci w kuchni po to by spotkac sie przy stole z bliskimi.Chcialbym takie swieto przezyc.Radosnie mi sie kojarzy.Polacy raczej sa sklonni do ciaglych narzekan i wiecznie z niczego niezadowoloni.Nie wszyscy oczywiscie.Pracuje na co dzien z ludzmi akurat na galeri marketu i widze na co dzien..no wlasnie to co widze i slysze potrafi mi zepsuc humor na caly dzien.Przykre to ale ludzie sa wstretni dozarci.Starsi ludzie rzadko sie usmiechaja.sA PRZYGNEBIENI SMUTNI.Nie brakuje tez nowobogackich beszczelnych typow jestem pan kase mam a ty dziewczynko klaniaj mi sie w pas i obsluguj.
    To tylko moje obserwacje z ost 3 lat.W Wigilie markety czynne do 18 ludzie goniado ostatniej chwili po sklepach i kupuja..a my pracownicy dla takich ludzi siedzimy i pracujemy.Umeczone wracamy w Wigilie ok 19 do domu...jak sie cieszyc,jak sie przygotowac do kolacji z usmiechem?no jak? po calym dniu pracy? Dobrze ze sie wymieniamy rok na rok raz jedna raz druga ma Wigilie wolna.Owszem niech beda sklepy do 13 czynne rozumie wszystko..ale do 18 lekka przesada.Ja akurat parcuje na galeri wiec zamykamy o 17 kantor.Swieta w USA napewno kolorowe i bajeczne i bardziej swiateczne.Chcialabym moc poleciec kiedys do USA zobaczyc to inne zycie swiateczne lub zwykle na co dzien.Choc raz byc na takim Swiecie Dziekczynienia:) Moje Nasze BN w moim naszym domu sa cieple pelne radosci kolorowe,pachnace z tradycja takie o ktorych dlugo marzylam.Stworzone z marzen moich marzen.O domu nie marzylam nigdy..ale o Swietach zawsze.Tak jak Ty uczyłam sie je obchodzic jak male dziecko latami,uczylam sie nimi cieszyc,uczylam sie je celebrowac i do nich przygotowywac.Uczylam sie i oswajalamz mysla ze moga byc piekne:)a nie smutne i przeplakane..zA 24 DNI WIGILIA.Pachnaca piernikiem,karpiem,miodem,oplatkiem,pyrkajacymi roladami,pachnaca barszczem i uszkami z grzybami i co tam jeszcze sobie wymarze..na miare portfela.Moja Nasza Wigilia w mojej naszej Ostoji:) razem przy pieknie nakrytym stole.Za to wszytsko dziekuje i jestem wdzieczna losowi co roku od 5 lat.
    A Tobie zycze Wszystkiego Najlepszego Iwonko z okazji Waszego Swieta.Mysle ze bylo radosne i udane.Nie inaczej:)
    P.S.Za psa tez nalezy dziekowac nie kazdy go moze miec.Ja chyba tez bym tak powiedziala...:) majac tyle lat co twoja corcia jestem tego pewna.Ale to juz moja inna historia.Rodzicow sie podbno nie wybiera sie ich po prostu ma lub nie...
    Oczywicie absolutnie nie ujmujac Tobie.Corcia absolutnie oryginalna jest i dobrze...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pati, ale komentarz :)) nie wiem co tu odpisać, tyle poruszonych wątków ;) Ooo wiem, do 18 w wigilię sklepy- to rzeczywiście przesada!! A święto dziękczynienia takie prawdziwe, amerykańskie to ja sama nie wiem jak wygląda! Ja robię wszystko na wyczucie. Indyk, ziemniaki, sosy, surówki, uśmiech i dobre nastawienie :) Pozdrowienia ogromne!

      Usuń
    2. pogubiła się dziewuszka ;( do Pati
      smacznego indyka
      b.

      Usuń
  25. Nowy Jork to miasto, ktore mam na mojej liscie - odwiedzic za wszelka cene. I zbieram sie tak od lat kilku... i jak ta sojka za morze.... Kiedys na pewno! I zazdroszcze ogromnie, ze ty mozesz... Wrzuc milion zdjec! :D
    Tak sie zastanawiam - czy wy obchodzicie prywatnie, w rodzinie, swieto dziekczynienia? Bo ja nie wiem, czy bym swietowala cos, czego nie czuje... I nie wiem, jak do tego Polacy na obczyznie podchodza (u mnie w Niemczech dylamatow tego rzedu nie mam) ;o)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hieno moja droga :) Odpowiedź jest nad wyraz prosta - tak obchodzę, bo to najważniejsze święto w USA a moje dzieci się tu urodziły. W szkole są przygotowania zawsze, przedstawienia, każdy obchodzi święto dziękczynienia, więc i one, a jak one to oczywiście i ja :)) Takie to proste :)) tak samo jak dzień mamy, obchodzę amerykański (niestety :( ) ale w polski też dostaję buziaki ;) Życzę Ci tego Nowego Jorku z całego serca!! :))

      Usuń
  26. Ja w piątek czułam się tak jakoś świątecznie. Co rusz łapałam się na tym, że ciągle miałam wrażenie, że to już sobota, że czas wolny, że święto właśnie....Tak jak gdybym "pod skórą" czuła to Święto Dziękczynienia. Bo mnie się ono bardzo podoba, jego sens.... I myślę, że Polakom dobrze byłoby je poczuć. Myślę, że ono pomaga zmienić nastawienie z takiego smętku jakiegoś na postawę wdzięczności, którą trzeba i powinno się w sobie wypracować. Dziękuję Ameryce za Święto Dziękczynienia!!! A Ciebie pozdrawiam serdecznie dziękując za ten post. Wiesława.

    OdpowiedzUsuń
  27. A ja szykuję się do wielkiej wieczerzy wigilijnej.
    Dwie Rodziny. 20 osób ,tylko najbliżsi <3

    Uwielbiam zimowe święta i magiczny czas przygotowań.
    Unoszę się wtedy 5 cm nad ziemią.
    Nucę kolędy.
    Stroję dom.

    Pierwszy raz będę gospodynią najważniejszej w roku kolacji.
    Spore wyzwanie i jeszcze większe zaangażowanie.
    Wierzę,że te święta ,jak co roku, będą m a g i c z n e .
    Postaram się.
    ;)

    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kocham, uwielbiam i przepadam za przygotowaniami świątecznymi. Za tym przepysznym pośpiechem, za wybieraniem prezentów, za strojeniem domu, za robieniem listy produktów na wieczerzę :) To najpiękniejszy czas w roku zawsze u nas :) Pozdrowienia i powodzenia! :)

      Usuń
  28. Kochana, ostatnie zdania zawierają wszystko.
    Jesteśmy początkiem, końcem, przyczyną i skutkiem.
    Nieustająca symfonia decyzji. Tych dużych i małych, pozornie bez znaczenia, a przecież najmniejszy każdy dźwięk się liczy:)
    A do tego jak miło grać w orkiestrze! :)

    Serdeczności dla Was wszystkich, świętujcie aż do bólu;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ala, ależ piękne zdanie: "nieustająca symfonia decyzji" :)) Ty to jednak poetka jesteś :))

      Usuń
  29. Z każdą z córek chodziłaś w ciąży w tym samym okresie (?) Niesamowite =)

    Nadmiar pracy mnie mobilizuje i zwiększa moją wydajność, ale totalny nadmiar obowiązków mnie zniechęca. W zasadzie dużo też zależy od nastawienia, czasem po prostu chciałabym być mniej wymagająca w stosunku do siebie. Przecież jest tyle ważniejszych spraw od tony prasowania =)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też chciałabym wymagać i od siebie i od innych mniej. może kiedyś nauczę się tego ;)

      Usuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz :)